"Co mam powiedzieć"



Który to świat, czy ten? Nie w takt, niespodziewane targnięcia wiatru szarpią rozespanym niebem. Co mam powiedzieć, wie, że bedzie powiedziane. Furkot wróbla. Filc piłki uderza o ścianę garażu. Szum z odległych szos. Znów, po raz nie wiem który: to świat, czytelne "tak", niespodziewane przybicie stempla słońca na kolejny ranek, którego mogło nie być, a jest, cały jeden. Co mam powiedzieć? "Wierzę"? Będzie powiedziane tak wiele słów, a żadne nie złożą się w zdanie proste oznajmujące o Wiedzącym Niemym, który, osiadłszy w tętnie, tka niespodziewane skrzyżowania przypadków na tej jednej z planet, w jednym z ciał, między jednym a następnym mgnieniem. Co nam w powiewie, w wietrze będzie powiedziane na ucho, to się może w głębi krtani stanie słowem, uwięzłym między podziwem a gniewem, które poświadczy, będzie trwać, niespodziewane. Co mam powiedzieć - wierzę - będzie powiedziane.



Autor - Barańczak Stanisław



<< powrót